strona główna archiwum
Pośpiewaj mi Tato...
Poprzedni artykul
Nastepny artykul

DZIŚ O TARGACH ŻEGLARSKICH
Mirek "Kowal" Kowalewski

 

Wyprowadź psa, wyrzuć śmieci, a w drodze powrotnej zrób zakupy - powiedziała mama do taty, który dopiero co wstał i ziewając, patrzył bezmyślnie na otwartą lodówkę i drapał się pod wymiętą piżamą.

Tata jakoś zbystrzał, nerwowo się rozejrzał i powiedział, że nie ma czasu, bo obiecał mi wycieczkę na targi żeglarskie. Jakoś sobie niczego takiego nie przypominam! I już chciałem o tym powiedzieć, gdy tata powiedział, żebym się nie garbił, nie mądrzył i szybko ubierał, bo zobaczymy nowe piękne jachty i w ogóle wrócimy na obiad.

Dziwne! Zawsze, gdy obok naszego cieknącego Ramblera przepływał jakiś piękny jacht, to tata mi mówił, że w "mydelniczkach" nie można uprawiać żeglarstwa i że to tani szpan. Nie to co my - prawdziwi żeglarze! Ja to właściwie chętnie bym się przesiadł, ale skoro tata mówił, że my mamy lepiej, to...

Na targach było fajnie! Łódki, maszty, rolfoki, kiełbaski z rożna i baloniki. Tata spotkał wujka Józka z wakacji i zamiast oglądać jachty, to gapili się na takie chude z wystającymi kolanami "Rusałki" z Giżycka. Że niby jakieś miednice czy miski w kostiumach. Wszystkie miały gęsią skórkę i się trzęsły, bo było zimno, aż w końcu jedną taką siną opasali wstążką i poszliśmy do tawerny, gdzie grali szanty. Ja dostałem frytki, a tata z wujkiem doszli do wniosku, że na targach nic dla nich nie ma, i że sami zrobią lepszą łódkę. Początkowo to miała być łódka na jeziora, ale w miarę przybywania plastikowych kubków na stole, zrobił się z tego jacht na Bałtyk, a potem ogromny jacht na regaty dookoła świata. A potem wujek budził tatę i mówił, że jak tylko zechcą, to zrobią taki jacht, że popłyną nim aż na... księżyc! I że kto im zabroni!

Wróciliśmy późno wieczorem. Ja jem odgrzany obiad, a mama układa na jutro przemowę do taty, który zmęczony zwiedzaniem targów chrapie w ubraniu na kanapie. Myślę sobie, że to wspaniale będzie mieć ten jacht, co to tata z wujkiem zrobi. I że na pewno znowu okien w Ramblerze nie uszczelni, bo po co, skoro...

Tekst i nuty znajdziecie w magazynie.

 

REJS
Magazyn Żeglarzy i Motorowodniaków
Maj, 2000