strona główna archiwum
Rejsowe premiery ...
Poprzedni artykul
Nastepny artykul

MOJA SZKOCJA

Jerzy Rogacki

 

Od samego początku najbardziej cenią sobie tradycyjne szanty i trzeba przyznać, że obecnie w tej dziedzinie są chyba najlepiej zrównoważonym brzmieniowo polskim zespołem.

 

Zespół QFTRY ze Szczecina działa już od pięciu lat i należy do tych nielicznych grup, które nadal nie poddają się obowiązującym tu i ówdzie modom na piosenkę mocno zelektryfikowaną, głośną i prymitywną. Może dlatego właśnie nie słychać o nim aż tak wiele jak o innych, mniej utalentowanych, ale za to bardziej przebojowych kapelach.
Dwa lata po otrzymaniu prestiżowej nagrody im. St. Hugilla są nadal wierni szancie klasycznej i nie przychodzą im do głów pomysły udziwniania i komplikowania klasycznych wzorców.
Ale repertuar QFTRÓW to nie tylko szanty. Mają w swym dorobku wiele ciekawych własnych utworów, mniej lub bardziej stylizowanych na morskie pieśni i potrafią także na swój sposób śpiewać tzw. współczesne piosenki żeglarskie. Coraz częściej, ale nie za często, sięgają także po instrumenty (gitara, flażolety, bodhrán, a ostatnio także akordeon i mandolina).
QFTRY udowodniły, że mieszkając tak blisko morza, można z powodzeniem śpiewać... morskie pieśni. Większość znanych wykonawców w Polsce pochodzi bowiem z "głębokiego śródlądzia". Pokazały też wielokrotnie, że koncerty z założenia tradycyjne, mogą być okazją do znakomitej zabawy. Zresztą najlepiej przekonać się o tym osobiście.
Ostatnio ukazała się długo oczekiwana przez ich fanów pierwsza kaseta, zatytułowana "Blow the Man Down", zawierająca przekrój aktualnego repertuaru. Znajdziemy tam kilka pełnokrwistych szant, kilka utworów znanych z innych wykonań i sporo własnej twórczości. Wszystko wskazuje na to, że niebawem ukaże się także płyta CD. "Płyta, którą postanowiliśmy zadebiutować, jest wynikiem wielu mniejszych i większych sporów: o koncepcję artystyczną, dobór piosenek, ba nawet kolejność utworów na płycie. W efekcie powstała najmniej jednolita produkcja, jakiej mogliśmy się spodziewać. Cieszy nas to ogromnie, bo człowiek słuchający tej płyty nie jest w stanie przewidzieć, co go zaatakuje za chwilę...".
Cóż, po takich wyznaniach wypada tylko posłuchać. Jako swego rodzaju wizytówkę zespołu QFTRY wybrałem spokojną balladę pt. "Moja Szkocja", za którą Bogdan Opaluch otrzymał 2 lata temu w Krakowie nagrodę im. Tomka Opoki. Marzenia o Szkocji nie opuszczają zespołu do końca płyty (kasetę kończy "Scotland the Brave" - szkocki, patriotyczny nad wyraz utwór). Zewnętrznym objawem zamiłowania do Szkocji są kilty, w których zespół regularnie występuje od ubiegłego roku.

Tekst i nuty znajdziecie w magazynie.

 

REJS
Magazyn Żeglarzy i Motorowodniaków
Marzec, 200