strona główna archiwum

 

JAK POKAZUJĄ TO INNI

Nie ma co owijać w bawełnę, żeglarskie serwisy internetowe innych krajów są wzorowe tak pod względem graficznym, jak merytorycznym. Polskie serwisy, niestety, poza nielicznymi wyjątkami (np. strona jachtu ANTICA http:// www.antica.gdansk.pl), nie dorastają im do pięt...

Agata Skowron-Nalborczyk www.orient.uw.edu.pl/~agatanal
Tomasz Dwornicki www.zagle.silesia.pl

Każdy żeglarz lubi popatrzeć sobie na zdjęcia pięknych żaglowców – zbieramy plakaty, kalendarze, pocztówki czy nawet znaczki pocztowe z ich wizerunkami. Teraz dzięki Internetowi, jak pisaliśmy w numerze lipcowym, możemy je oglądać także na ich własnych stronach domowych, które pełnić mogą różne funkcje: opisywać samą jednostkę, jej historię, armatora, powiadamiać o możliwościach czarterowych czy bawić bogato ilustrowanymi relacjami z dawnych i trwających właśnie rejsów. Opisaliśmy wtedy kilka stron polskich żaglowców, pora zatem zobaczyć, jak wyglądają serwisy internetowe poświęcone statkom z innych krajów.

Szwedzki szkuner szkolny

Dość typowy pod względem treści, ale elegancki i przejrzysty serwis posiada szwedzki trzymasztowy szkuner szkolny HAVDEN (http://www.tripnet.se/havden). Oprócz podstawowych danych technicznych jednostki mamy tu informacje o armatorze, którym jest Seglarföreningen Skutan. Organizacja ta, jak czytamy w serwisie, stawia sobie za cel pielęgnowanie dobrych morskich tradycji, propagowanie bezpieczeństwa na morzu, przekazywanie dobrej szkoły żeglarstwa i nawigacji, a także pomoc w zdobywaniu umiejętności współżycia z innymi w trudnych warunkach – jak widać, jest to cel ze wszech miar godny pochwały.
Organizacja ta co roku latem zabiera chętnych na pokładzie swojego S/T HAVDEN w szkoleniowe rejsy, przede wszystkim po Skagerraku, a także organizuje wyprawy na zamówienie np. dla szkół. Na stronie domowej żaglowca mamy zatem pełną ofertę proponowanych rejsów i obozów szkoleniowych, wszystkie potrzebne nazwiska, adresy i telefony. Wahających się zachęca galeria pięknych zdjęć samego żaglowca, jego wnętrz i urządzeń, ale także obrazki z poprzednich rejsów.
Oczywiście nie mogło zabraknąć spisu odnośników do innych związanych z morzem stron, np. innych organizacji żeglarskich, zaprzyjaźnionych jachtów i statków, serwisów poświęconych pogodzie, pracy i wychowaniu na morzu (tu polonica: odnośnik do Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni i spisu innych interesujących gdyńskich stron morskich!).
Może nikt z nas nie wybierze się w rejs na pokładzie S/T HAVDEN, ale co szkodzi popatrzeć...

Australijski żaglowiec-muzeum

Wzorowy i bardzo piękny serwis ma słynny australijski żaglowiec-muzeum HMBark ENDEAVOUR, replika żaglowca, na którym James Cook w czasie swej wyprawy dopłynął w roku 1770 do Nowej Zelandii i Australii (http://www.barkendeavour.com.au/).
Kopia słynnego statku, tak ważnego dla historii Australii, zbudowana została według oryginalnych planów, jedyne odstępstwa są tam, gdzie wymagały tego XX-wieczne względy bezpieczeństwa, a zatem w rodzajach materiałów użytych do budowy kadłuba i wykonania lin oraz żagli, a także w takim wyposażeniu, jak silniki, generatory, telefony, radiostacje, GPS itd. Natomiast pomieszczenia załogi są jak najbardziej wierne oryginalnym; jej załogi śpią np. w hamakach (!), jedynie w dużo mniejszym zagęszczeniu – Cook miał 90 osób załogi, nowemu barkowi wystarcza tylko 52. Choć jest zarejestrowany w Australii, w portach nosi oryginalne XVIII-wieczne barwy.
Serwis tego żaglowca nie jest przy tym tylko „martwą” stroną opisującą parametry statku, przewyższa pod tym względem także stronę S/T HAVDEN, stanowi bowiem przede wszystkim swego rodzaju aktualną tablicę informacyjną, bardzo atrakcyjną, mówiącą o tym, co z żaglowcem dzieje się w chwili obecnej – począwszy od mapy z naniesioną aktualną pozycją (ostatnio sprzed 2 dni), a skończywszy na pamiętniku kapitana; wiarygodność jego historyjek weryfikują listy załogi także regularnie publikowane w serwisie! Strona zawiera poza tym opisy powitań żaglowca w różnych portach (ostatni z Sacramento), a także ukazujące się w prasie notki na temat żaglowca.
Oczywiście znajdziemy tu „stałe” elementy każdego porządnego serwisu tego typu, jak opis konstrukcji i dane techniczne statku, a także informacje o fundacji HMBark ENDEAVOUR, działającej na rzecz żaglowca, galerię zdjęć samego statku pod żaglami i w porcie, a także zdjęcia jego elementów konstrukcyjnych.
Fundacja oczywiście zaprasza chętnych na rejsy, dostępny jest zatem plan rejsów do końca roku 1999, opis zasad rekrutacji załogi (także stałej) i pasażerów. Pięciodniowy rejs kosztuje bagatela 1650 USD, ale jak chce się pływać na „żywym” fragmencie historii żeglugi...
Dla zachęty można oczywiście zapoznać się z bogatą historią oryginalnego żaglowca i jego repliki, informacjami o imprezach, w jakich do tej pory współczesny bark brał udział itp. Na koniec polecamy przejrzenie planowanej trasy żaglowca, staje on bowiem często w portach jako statek-muzeum. Może będziecie gdzieś w pobliżu?


Poprzednia

Następna

1999 Wszystkie prawa zastrzeżone