strona główna archiwum

 

AMERICA'S CUP 1878

Marek Słodownik

 
Z powodu matactw nowojorczyków Puchar Ameryki otaczała od 1871 r. atmosfera podejrzeń. Przez cztery lata nie nadchodziło do New York Yacht Club żadne wyzwanie. Oburzeni Anglicy nie kwapili się do walki według niejasnych – ich zdaniem – zasad. Nawet gazety amerykańskie krytykowały władze klubu nowojorskiego za rozmaite zabiegi o utrzymanie Pucharu.
 

Ale w 1876 roku nieoczekiwanie nadeszło pismo z Royal Canadian Yacht Club of Toronto, w którym komandor tamtejszego klubu Charles Gifford proponował rozegranie pojedynku na wodzie. Amerykanie szybko się zgodzili, precyzując regulamin rywalizacji, by poprawić nadszarpnięty wizerunek. Tym razem nie było długotrwałych targów, praktycznie pierwsza propozycja została zaakceptowana. Ustalono, że regaty rozegrane zostaną na trasie znanej już z poprzedniej edycji i że przeprowadzone zostaną tylko trzy biegi.
Trasa liczyła 32,6 mili i była bardzo kręta, wówczas jednak uważano, że taka jej konfiguracja lepiej pozwoli zaprezentować się obu jachtom. I co ważne, przebieg wyścigu można było śledzić z brzegów, a zainteresowanie, umiejętnie podsycane przez gazety, było olbrzymie. Ponadto – na wyraźne życzenie strony kanadyjskiej – postanowiono, że do regat stanie tylko jeden jacht amerykański, aby wyrównać szanse walki o Puchar. Nowinką regulaminową było też to, że jachty wyruszą ze startu lotnego, zamiast startu z kotwicy, na zasadach podobnych do dzisiejszych. Sporów nie było, obu stronom zależało na szybkim zmierzeniu się o Puchar.
Kanadyjczycy wystawili do walki jacht COUNTESS OF DUFFERIN projektu Alexandra Cuthberta. Była to jednostka wzorowana na amerykańskich szkunerach, ale wskutek braku środków bardzo ubogo wyposażona. Nie miała dobrych żagli, wnętrze było spartańskie, a część podwodna kadłuba – praktycznie niewykończona. Był to jacht mieczowy, co jednak na kontynencie amerykańskim nikogo nie dziwiło. Dopiero po przybyciu na start do Nowego Jorku załoga dokonywała pospiesznej wymiany żagli i korygowała błędy takielunku. Brakowało jednak funduszy. Miejscowi sympatycy żeglarstwa powątpiewali w szanse jachtu, który dotąd żeglował na jeziorach, a miał stanąć do walki z najlepszą jednostką amerykańską. Zwłaszcza że na próby morskie i opływanie jednostki zabrakło już czasu.
Gospodarze wyznaczyli do regat szkuner MADELEINE, także jednostkę mieczową, jacht, który nosił świeżo zdobyty tytuł mistrza floty nowojorskiej. Był on własnością Johna Dickersona, komandora Brooklyn Yacht Club. Jednostkę zaprojektował i zbudował w swojej stoczni David Kirby.
Początkowo MADELEINE była otaklowana jako slup, ale po pięciu latach eksploatacji dostawiono drugi maszt i zmieniono cały osprzęt pokładowy. Jacht ten był nieco większy i miał kadłub w części podwodnej pokryty miedzią. Była to jednostka doskonale wyposażona. Dodatkowym atutem była bardzo zgrana załoga, pływająca na MADELEINE już trzeci sezon w praktycznie niezmienionym składzie.
Zwracały uwagę zbliżone wymiary obu jednostek, rzecz bez precedensu w tych regatach. Zapowiadało to zarazem wyrównaną rywalizację i duże emocje.
Pierwszy wyścig rozegrano 11 sierpnia i od razu wiadomo było, że tym razem gospodarze są zdecydowanie lepsi. Na starcie COUNTESS OF DUFFERIN spóźnił się o pół minuty i MADELEINE pognała ostro do przodu. Na pierwszym odcinku doskonale zgrana załoga odpływała „w oczach”. Kanadyjczycy byli bezradni. Dystans między jachtami powiększał się z minuty na minutę i już przed pierwszym znakiem kursowym wiadomo było, że wygra jacht pod banderą amerykańską.
Ale na boi stała się rzecz nieoczekiwana. Załoga MADELEINE miała kłopoty ze zwrotem, walczyła z niesfornymi linami i w konsekwencji straciła prawie pięć cennych minut. Kanadyjczycy niemal doszli rywali. Ci jednak zdołali uporządkować szyki i pomknęli w kierunku mety. Jacht amerykański wygrał zdecydowanie. COUNTESS OF DUFFERIN dotarł do mety dopiero po 9 minutach i 58 sekundach – to była prawdziwa klęska.
Wyścig drugi rozegrano na 20-milowej trasie „po śledziu”. Tym razem za zgodą obu uczestników regat dopuszczono do startu poza konkursem legendarny szkuner AMERICA, pierwszego triumfatora batalii o Puchar z roku 1851.
Sytuacja powtórzyła się i COUNTESS OF DUFFERIN ponownie miał nieudany start. Na słabym wietrze oba amerykańskie jachty szybko odpływały, a kanadyjski ledwie się poruszał. Atmosfera na pokładzie była napięta, daleko niosły się głośne komendy i odgłosy nerwowej bieganiny po pokładzie. Już na boi zwrotnej stało się jasne, że Kanadyjczycy dostaną tęgie lanie, a Puchar zostanie w Nowym Jorku.
MADELEINE
zakończył bieg z rezultatem 7 godzin, 19 minut i 47 sekund, siedem minut później dotarła AMERICA, a dopiero 27 minut za zwycięzcą COUNTESS OF DUFFERIN.
W tej sytuacji trzeci bieg był już niepotrzebny. Puchar pozostawał własnością nowojorczyków.
Kanadyjczycy przeżyli jeszcze jedno upokorzenie. Kłopoty finansowe, z którymi syndykat borykał się przez cały czas trwania kampanii, zmusiły ich do wystawienia jachtu na sprzedaż i pierwszy chętny został nabywcą szkunera. Jacht pływał potem ponownie po jeziorach amerykańskich z bazą nad jeziorem Michigan.
Był to ostatni pojedynek szkunerów w walce o Puchar AMERYKI. Od następnej edycji na starcie stawać miały już tylko jednomasztowce. W jachtingu mijała pewna epoka, ale przyszłość zapowiadała nie mniej ciekawą rywalizację.

Trasa America's Cup 1876

 

MISCHIEF
długość dcałkowita 20,12m
długość KLW 18,30m
szerokość 5,73m
zanurzenie 1,68m
zanurzenie z mieczem 4,80m
wyporność 79t
powierzchnia żagli b.d
ATALANTA
długość dcałkowita 21,00m
długość KLW 19,20m
szerokość 5,70m
zanurzenie 1,52m
zanurzenie z mieczem 4,82m
wyporność 84t
powierzchnia żagli b.d

Bibliografia
G.D. Dunlap „America's Cup Defenders”
N. Lindsay „America's Cup”
H. Stone „Millions for defense”
J. Brooks „The Thirty Million Dollar Cup”
R. Rayner " The America's Cup”

Rys. Marek Strauchold

 

Poprzednia

Następna

1999 Wszystkie prawa zastrzeżone