strona główna archiwum

Workat – Workerus 400

Rys. Marek Strauchold      Konstruktor, znany łodzianin Stefan Workert, tak sprecyzował ideę: Katamaran plażowy to, według mnie taki, który od czasu do czasu spychamy z plaży na wodę, pływamy, wyciągamy na piasek, znów spychamy na wodę i znów pływamy i tak w kółko. To specyficzna konstrukcja – powinna być prosta, tania i bez zbędnych bajerów.
         Katamaran to cudowna zabawka dla wszystkich, którzy nie czują się jeszcze wystarczająco dojrzali, by statecznie pedałować po jeziorze klekoczącym rowerem wodnym, a jednocześnie nie przepadają za warkotem i ceną wodnego skutera. Jeszcze niedawno przedstawiany był w prasie żeglarskiej jako przeniesiona na papier idea. Dzisiaj jest już produkowany, pokazywany i sprzedawany tam, gdzie pewnie będzie najczęściej pływał, czyli na Mazurach.
        I taka właśnie jest ta łódka. Dwa jednakowe kadłuby z długimi wyraźnymi wykształconymi skegami zapewniają stateczność kursową i dają odpowiedni opór boczny. Właśnie brak mieczy i chronione skegami płetwy sterowe umożliwiają bezproblemowe wpływanie na brzeg i spychanie na wodę. Trzy wersje ożaglowania ułatwiają dopasowanie go do różnych umiejętności i uprawnień amatorów rozrywkowego żeglowania.
        Na tym katamaranie można wypocząć, gładko i bez przechyłów sunąc po wodzie lub poszpanować, demonstrując pełnym podziwu obserwatorkom, naszą sprawność (żeglarską).
        Wszystkie rozwiązania podporządkowane są naczelnej idei – maksymalnej prostoty, minimalnej awaryjności i dużej odporności na intensywną, również niedbałą eksploatację. Łącznie z łatwym transportem szybko rozmontowywalnej łódki nad kolejne jezioro lub nad kolejną nadmorską plażę. Jest to idealny sprzęt dla wypożyczalni, ośrodków wczasowych, hoteli z dostępem do wody, jak również dla szkół o profilu sportowym.

Jerzy Ozaist

Porzednia strona

Poprzednia

Następna

Następna strona

1999 Wszystkie prawa zastrzeżone