strona główna archiwum
DZIŚ O MAPACH
Dawno, dawno temu oglądałem globus i myślałem, jak ci ludzie tam pod spodem chodzą do góry nogami i nie pospadają? Wtem globus wyleciał mi z rąk, wypadł przez okno i... poooleeeciał na ulicę. A tam był akurat remont i walec drogowy przejechał po moim globusie! I zrobiła się w ten sposób... mapa!

Mirek „Kowal” Kowalewski

Fot. Wiesław Kaczmarek

      Bo taki plaskaty globus nazywamy mapą świata. Ale mogą być mapy różne. Krajów, miast, mórz i oceanów, wysp, gór i jak trafić do pirackiego skarbu. Są mapy jezior, żeby żaglówki nie błądziły i mapy miast, żeby samochodem w kółko nie jeździć itd.
      Jak już ktoś umie czytać książki, to wcale nie znaczy, że umie czytać mapy. Bo trzeba wiedzieć jak mapę trzymać, żeby nie do góry nogami. Bo zamiast do Gdańska nad morze, to przez pomyłkę można by dojechać do Zakopanego w góry. Czyli musimy znać strony świata. I tak: na górze mapy jest północ, wskazywana na mapie strzałką, a na dole południe, z prawej strony mapy jest wschód, bo tam wschodzi słońce, a z lewej zachód, bo tam słońce zachodzi. Proste, prawda?
Fot. Teresa Pawik      – No dobra, zapytacie, ale po co na mapie ktoś narysował kreski z góry na dół i z boku w bok?
      Aaa... To po to, żeby łatwiej było znaleźć albo Kraków, albo inne miasto, albo statek na morzu, albo samolot w powietrzu, albo piracki skarb. Te kreski z góry na dół, co łączą północ z południem to są południki. Nie wiem dlaczego tak je mądrzy ludzie nazwali, ale myślę, że jest to lepsza nazwa niż północniki... Kreski w poprzek mapy to są równoleżniki. Właściwie mogłyby być zachodniki lub wschodniki, ale... Ponieważ wschód jest tak samo ważny jak zachód, to wymyślono taką nazwę, która nie krzywdzi żadnej ze stron świata. I żeby trafić na przykład do skarbu, to trzeba wiedzieć, że: trzeba iść ileś kresek w bok (na wschód lub zachód) i ileś kresek w dół lub w górę (na północ lub południe). Tak można znaleźć skarb, miasto, statek, góry, rzeki i co tam tylko chcemy. Bez map to dzisiaj ani rusz! Nie mogłyby latać samoloty, pływać statki, jeździć samochody. Bez mapy zgubilibyśmy się w obcym mieście, zabłądzilibyśmy w górach i w ogóle...
      Plaskaty globus to mapa świata. Ale to nie znaczy, że jakby nadmuchać mapę, to byłby zaraz globus. Bo jakoś nikt jeszcze nie wymyślił globusa np. Warszawy...
A może Wam się uda?
Piosenka o rysowaniu mapy
Słowa: Mirek „Kowal” Kowalewski
Wiedzą dobrze marynarze,
Że nam kompas północ wskaże.
I by mogła powstać mapa,
Najpierw oznacz strony świata.
Refren:    Na wschodzie – na prawo, słoneczko nam wschodzi,
              A zachód – na lewo, gdy spać idzie w wodzie.
              Jest północ – na górze, na dole – południe,
              I lądy i morza. To wcale nie trudne!

Jak wytyczyć statku drogę
Wszystkim teraz zdradzić mogę,
Bo kapitan co się zowie,
Wszystkie mapy ma w swej głowie.
Refren:    Na wschodzie – na prawo, słoneczko nam wschodzi,

Nie zabłądzisz więc na morzach,
Ni na lądzie, ni w przestworzach.
Choćbyś płynął, szedł czy latał,
Bo znasz dobrze strony świata.
Refren:    Na wschodzie – na prawo, słoneczko nam wschodzi,

Porzednia strona

Poprzednia

Następna

Następna strona

1999 Wszystkie prawa zastrzeżone