strona główna archiwum
GRUPA DYSKUSYJNA

pl.rec.zeglarstwo

Agata SkowronNalborczyk www.orient.uw.edu.pl/~agatanal
Tomasz Dwornicki „Agrest”
  www.zagle.silesia.pl

     Bezkres Internetu nigdy nie pozwoliłby spotkać się ludziom o podobnych zainteresowaniach, gdyby nie tzw. grupy (lub listy) dyskusyjne, czy newsowe. Jest to specjalna część sieci, gdzie na wspólnej jakby tablicy ogłoszeniowej zamieszczać można różnego rodzaju informacje, pytania i oferty z określonej dziedziny (zwane w slangu newsami). Napisana i wysłana przez kogoś na adres takiej tablicy notatkalist zostaje tam umieszczona i czeka na przeczytanie przez innych zainteresowanych, którzy z kolei mogą wysłać komentarz do tego listu lub zacząć własny wątek.

     Grupa, gdzie spotykają się internauci zainteresowani żeglarstwem, nazywa się pl.rec.zeglarstwo. Powstała 4 lata temu jako jedna z pierwszych polskich list newsowych, co świadczy o prężności środowiska i dużym zainteresowaniu tematem. Pierwsze miesiące jej działalności to było najwyżej kilkanaście osób piszących na jej łamach i 23 listy dziennie - dziś grupowiczów nie sposób policzyć, a liczba listów dziennie przekracza nawet 50!

     Tradycyjne media poświęcają żeglarstwu bardzo mało miejsca i czasu antenowego. Na rynku czasopism dopiero co powstała większa ilość tytułów o tej tematyce i to właśnie grupa stała się dziennikiem żeglarskim, gdzie wiadomości pojawiają się błyskawicznie: w kilka minut po ich napisaniu są już dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Ta właśnie zaleta sprawia, że grupa jest niesłychanie popularna wśród internetowych żeglarzy.

     Jaką tematykę porusza grupa? Bez wątpienia bardzo ważne dla uczestników są utrudnienia uprawianiu w Polsce żeglarstwa i stanowią one poważną część dyskusji, np. na jakie przeszkody można się natknąć, chcąc pływać na danym akwenie, jak je obejść, jak rozmawiać z urzędnikami i wreszcie gdzie pływać, żeby takowych kłopotów uniknąć. Znaleźć tu można także locje, czy najświeższe informacje o imprezach i regatach, a od stycznia do września lista obfituje w olbrzymie ilości ofert czarterów, rejsów, szkoleń - tablice ogłoszeń OZŻtów nie mogą się w ogóle równać. Chcecie popłynąć gdzieś i nie wiecie jak tam jest? Szukacie miejsca na rejsie lub brakującego załoganta, czy kapitana? Macie problem, jak naprawić uszkodzony jacht, pomalować go i unowocześnić? Nic prostszego - wystarczy zapytać.

     Wiadomości grupowane są tu, podobnie jak na innych listach, w wątki tematyczne, np. jeśli ktoś zada pytanie o kursy żeglarskie w Krakowie, to w ramach tego tematu mogą pojawić się odpowiedzi, gdzie takich kursów szukać, do kogo dzwonić itp. Tych odpowiedzi może być wiele albo żadna, czasem dyskusja znacznie zbacza z tematu - rekordowe wątki miały ponad 150 listów!

     Niektóre tematy po ich zakończeniu kwalifikują się do podsumowania i zapisania w postaci poradnika. Takie właśnie zadania spełnić ma tzw. FAQ grupy (od Frequently Asked Questions - czyli najczęściej zadawane pytania, http://www.itp.net.pl/~stormy/news.html), gdzie uwiecznione są mądrości i porady pojawiające się w grupie, aby poszukujący podobnych informacji za miesiąc czy pół roku mieli skąd je wziąć. Czasem ciekawe wątki znajdują podsumowanie na specjalnie tworzonych stronach, jak np. wyniki ankiety „Mój jacht”, dające obraz jachtu spełniającego wymagania internautówżeglarzy (http://www.polbox.com/g/gene), czy zbiór śmiesznych przypadków, jakie przydarzyły się uczestnikom grupy (http://www.itp.net.pl/maciek/smieszne.html). Najbardziej gorączkowe dyskusje wywołują bezmyślne przepisy i wymagania, naganne zachowanie innych żeglarzy, dewastacja środowiska (akcja „Dla jezior mazurskich” czyli informacje o tym, co winniśmy robić, aby Mazury zostały czyste. http://www3.sk.sympatico.ca/awol/mazury.htm).

     Gdybyśmy wzięli do ręki jakiekolwiek czasopismo żeglarskie, to doszlibyśmy do wniosku, że pl.rec.zeglarstwo ma identyczne działy, tylko aktualność i „cykl wydawniczy” grupy są znacznie, znacznie lepsze...

     Kilkanaście osób uchodzi za stałych bywalców grupy, kilkadziesiąt zagląda i pisuje od czasu do czasu, zaś liczby czytających, a nie piszących nie sposób określić - na pewno jest ona spora. Większość dyskusji kończy się oczywiście na spotkaniu osobistym przy kuflu piwa, nawet jeśli uczestników dzieli w rzeczywistości niewirtualnej i 500 km. Wszyscy mogą przecież pojechać na Mazury - idea Spotkań Internetowych Żeglarzy, czyli SIŻ (http://www.zagle.silesia.pl/siz), która narodziła się właśnie w grupie pl.rec.zeglarstwo, ma już ponad trzy lata! Grupa ma także swój udział w poznaniu się osób przeciwnych płci i zawarcia znajomości - być może na całe życie...

     A oto wypowiedzi samych uczestników listy pl.rec.zeglarstwo na jej temat.

Dominika Widawska
dominika@man.szczecin.pl

     pl.rec.zeglarstwo to pierwsza lista, którą zaczęłam czytać, niedługo po tym, jak zaczęłam się bawić Internetem. Kiedy napisałam na „njusy” (na żeglarstwo oczywiście) po raz pierwszy, jeszcze nie zdążyłam zauważyć, ze kobiet w Internecie mało i zdziwiłam się odzewem, jaki mój post (z cyklu „dzień dobry”) wywołał.
     Później, zimą, jakaś para dysponująca jachtem szukała towarzystwa na sezon, ale preferowali małżeństwo. Bez zastanowienia odpisałam, ze w takim razie żałuję, że nie mam męża, a potem dostałam sporo żartobliwych ofert matrymonialnych i jeden pomysł na rejs. I ten pomysł miał ręce i nogi, po kilku miesiącach popłynęłam...
     (...) Moi internetowi znajomi wywodzą się przede wszystkim z pl.rec.zeglarstwo... Coś w tej liście jest...

Tomasz Barszcz
tomasz.barszcz@plzam. mail.abb.com

     - czym jest lista: najlepsze miejsce do posłuchania „co w trawie piszczy”
     - jak często czytam: codziennie w pracy do śniadanka
     - co osiągnąłem: info o źródłach informacji w Internecie (adresy stron), ciekawe oferty
     - kogo poznałem: dużo ludzi, idea SIŻ jest super
     - co jest potrzebne: rozszerzanie listy (...) na większy przekrój naszego żeglarstwa, (...) wtedy można myśleć o wspólnych inicjatywach np. baza danych o jakości firm czarterujących, sklepach, książkach...

Jurek Makieła
jurmak@post.pl

     Jest to dosłownie „skarbnica wiedzy” - najbardziej sobie cenię to, że w razie jakiegoś problemu w każdej chwili mogę otrzymać poradę. W zeszłym roku pytałem o farbę antyporostową (...) i otrzymałem multum odpowiedzi.

Robert Roslon
roslon@bresa.com.pl

     Ja na przykład kupiłem swoją łódkę dzięki liście (...) A listę czytam zazwyczaj rano: przychodzę do pracy i włączam monitor, jak się ładują posty, robię sobie herbatę i potem czytam. Dowiedziałem się także kilku ciekawych rzeczy właśnie na liście...

Piotrek Wiechetek „Babloreq”
babloreq@friko.sos.com.pl

     Dzięki liście mam spooooro znajomych - będzie więcej - nie tylko wirtualnych (6.III.99 zjazd w Gdańsku!)
     Lista jest super, bo spotyka się tu wielu prawdziwych fachowców (mamy tu paru zawodowych szkutników, człowieka od projektowania OKRĘTÓW, itd.), wielu doświadczonych żeglarzy. (...) Oprócz wspomnień i towarzyskich pogadanek można otrzymać wiele bardzo cennych informacji i porad.

Marcin Wilk
mwilk@man.lodz.pl

     Tworzymy już całkiem znaczące środowisko opiniotwórcze - obok szaraków żeglarskich takich jak np. ja, są tu przedstawiciele klubów, trafiają się szkutnicy, konstruktorzy czy Prawdziwi Żeglarze, Którzy Daleko Zapłynęli (...).
     Oprócz młodzieży grupę czyta wiele osób starszych wiekiem, czyli „poważnych” - konkluzja: Internet już nie jest tylko zabawką studentów. Można zaryzykować twierdzenie, że przekrój grupy dość dobrze oddaje profil polskiej społeczności żeglarskiej, tzn. tej zainteresowanej czymś więcej niż wożeniem tyłka z Mikołajek do Wierzby i z powrotem.
     Ogólnie: warto się z nami liczyć, zasięgać naszej opinii w sprawie jakichś nowych pomysłów itd.
     Wielką zaletą listy jest szybkość reakcji na nowe wiadomości, krótki czas oczekiwania odpowiedzi na zadane pytanie. I tak np. już 3 lutego pojawiło się pytanie, czy ktoś słyszał coś o piśmie „Rejs”, którego reklamę autor postu zauważył w czasie meczu PolskaMalta. Potem 27 lutego Jerzy Makieła podał wiadomość o pojawieniu się pisma (wraz z ceną) i od razu posypały się kolejne pytania (i odpowiedzi), gdzie pismo kupić, a także krótkie opinie na temat wyglądu i zawartości:

     10 zl? Jak zaczynają od takiej ceny, to marnie im wróżę...

Zbyszek Sawicki
zbigsaw@friko3.onet.pl

     Ale 130 stron i reklam prawie wcale. Poza tym znajome nazwiska z „Żagli” i naszej grupy.
     Moim zdaniem niezłe.

Maciej Olszewski
maciek@itp.net.pl

     Jak dla mnie bomba:)))
     IMHO jest nawet trochę więcej ciekawych artykułów niż w „Żaglach”.
     Oby się tylko utrzymali na naszym zmiennym rynku - „Żaglom” też na pewno to dobrze zrobi.

Adam Stolarczyk
stormy@itp.net.pl

     Zgadzam się z przedmówcą. Kupiłem, przejrzałem i na razie mi się bardzo podoba. Poziom graficzny wysoki, dużo stron, mało reklam.
     Szkoda, tylko ze znowu opis Wiślanego był za późno jak dla mnie. W czerwcu to bym, ich za niego błogosławił a teraz, ot po prostu przeczytałem...
     Nie wiem tylko, czemu Ekner tak się zachwyca miłemi bosmanami...
     A jeden fragment to mnie powalił (ROTFL): „[...] W bosmanacie żadnych zbędnych formalności: „czy możemy stać w tym miejscu, patent, dowód jachtu, karta bezpieczeństwa, na jak długo. Następnego dnia podobnie: dokąd do widzenia, dziękujemy... bez problemów. [...]”
     Chyba w ramach zbędnych formalności zapomniał jeszcze o liście załogi.
     I jeszcze jeden fragment dotyczący pani bosman w Tolkmicku: „[...] W poniedziałek odmeldowujemy się u pani bosman. Podobno potrafi sprawdzić to i owo na okręcie. Jest bardzo mila: dokąd płyniemy, do widzenia - żadnych problemów [...]”
     Hmmm. O tej pani bosman słyszałem zgoła odmienne opinie. Niestety nie nadają się co zacytowania na tej grupie. Ja nie miałem okazji, zweryfikować tego, bo ostrzeżony trzymałem się z daleka od Tolkmicka, aby uniknąć „zbędnych formalności”...
     P.S. I znowu 10 zł mniej miesięcznie w budżecie...

Piotrek Wiechetek
babloreq@friko.internet.pl

     BTW: chyba więcej nie kupię - „Żagle” wydają się być fajniejsze a tańsze
     PS. mają jeden atut - dali plakat! Tylko czemu zdjęcie motorówki jest w superjakości, a trimarana rozmazane? Jest tyle dobrych zdjęć... 

Porzednia strona

Poprzednia

Następna

Następna strona

1999 Wszystkie prawa zastrzeżone